czwartek, 31 lipca 2014

Informacje bieżące


Nadal poszukuję praktyk studenckich. Szczegóły w poście Szukam praktyk studenckich w okolicach Poznania.


Zapraszam do zgłaszania się to projektu Historie twórców. Szczegóły w poście Twórcy, chcę przedstawić Wasze historie oraz w karcie tuż pod nazwą bloga.


Co jakiś czas pojawiają się problemy z czcionką na blogu - znikają polskie znaki. Dotychczas już trzy razy zmagałam się z tym problemem, więc może pojawić się ponownie. Dokładam wszelkich starań, aby jak najszybciej to poprawiać, dlatego niektóre czcionki mogą się czasem zmieniać. Z góry przepraszam za nagłe zmiany wizerunku.


W ostatnim czasie borykam się z awarią mojego laptopa. Niebawem planuję formatowanie. W związku z tym przez jakiś czas (kilka dni lub tygodni, ale na pewno nie dłużej niż miesiąc) mogę mieć utrudnione a nawet uniemożliwione publikowanie nowych wpisów. Z tego powodu chwilowo nie używam gadu gadu. Proszę o wyrozumiałość i cierpliwość. Nie porzucę bloga ;)

Przygotowałam sobie powyższą informację do publikacji, ale w ciągu paru godzin informatyk Kocurek przywrócił sprawność laptopa (proszę o brawa ^^). W ciągu kilku dni poinstalujemy potrzebne programy i wszystko powinno wrócić do normy. Mimo to i tak zacznę się rozglądać za nowym sprzętem.


Nowych obserwatorów zapraszam do polubienia profilu bloga na Facebook'u. Publikuję tam na bieżąco różne komunikaty, informacje o planowanych tematach, aktualne wpisy itd.

środa, 30 lipca 2014

Interpretacja antyubioru - realizacja

Mam nadzieję, że zapoznaliście się już z projektami z poprzedniego wpisu. Dziś przedstawię Wam zrealizowany projekt (Interpretacja antyubioru - projekty).


Strój uszyłam w uczelnianej pracowni krawieckiej. Wtedy nie posiadałam własnych, sprawnych maszyn. Co nie znaczy, że maszyny w pracowni były jakieś super. Wiele razy traciłam czas na zrywających się nitkach i innych problemach. Spokojnie szyć mogłam w inne, luźniejsze dni, gdy pracownia była pusta i nie było kolejek do overlocka.



Wykorzystałam dwie tkaniny: białą kanwę do wyszywania oraz cieniutką, bawełnę w kolorze ecri lub jasnej żółci (kolorystyka nawiązująca do jasnego kartonu). Jeśli chodzi o krój: sukienka przed kolano z wydłużonym tyłem (kanwa o kształcie latawca, gdyby ją wyciąć zostałyby dwa "zęby" przypominające tył antyubioru z kartonu). Kołnierz uszyłam z kilku pasków kanwy, różnej długości nawiązując do pasków kartonu. Kołnierz można wywijać na różne sposoby, także potraktować jak kaptur. Dodatkowo przygotowałam pasek do wiązania w talii. Nie podwijałam fragmentów obszytych overlokiem, pozostawiłam je w takim nieco surowym stanie nawiązując do pociętego kartonu.



Zdjęcia troszkę kiepskie, ale wiadomo jak to ze starszymi komórkami :/ Przy okazji w tle widać fragmenty dawnej pracowni krawieckiej. Gdyby porównać to co mam teraz na uczelni po przeprowadzce... Dysponowaliśmy dwoma dużymi pomieszczeniami: jedno do konsultacji projektowych, drugie do konstrukcji i szycia. W tym momencie wszystkie trzy pracownie znajdują się w jednym pomieszczeniu o połowę mniejszym niż to na zdjęciach (a wierzcie mi, było naprawdę duże). Studentów nie ubywa, ciśniemy się jak sardynki, powiesić plansz nie możemy i jeszcze konsultacje na korytarzu odbywamy :/







Powiązane posty:

niedziela, 27 lipca 2014

Twórcy, chcę przedstawić Wasze historie

Każdy artysta, projektant, rękodzielnik itd. (będę używała ogólnego określenia "twórca") ma bez wątpienia swoją własną historię. Własną drogę, którą kroczył rozwijając swój talent. Własne drobne sukcesy, niepowodzenia, które jeszcze bardziej go utwierdziły w swoich decyzjach. To właśnie chcę przedstawić: drogę, którą przebyliście, aby stać się "twórcą". Jak zaczynaliście? Ile czasu trwała nauka? Jakie były przełomowe momenty Waszej twórczej kariery? Czy odnieśliście jakieś porażki? Czy czegoś w ten sposób się nauczyliście się? itd.
Wasze historie mają nie tylko Was zareklamować. Chciałabym, abyście posłużyli początkującym "twórcom" za wzór do naśladowania. Bardzo często brakuje im pewności siebie i odwagi, aby zacząć się rozwijać.

A teraz trochę bardziej formalnych i dokładniejszych informacji.

Raz w miesiącu zamierzam przedstawić historię jednego "twórcy". Wpis będzie zawierał tekst/opowiadanie oraz zdjęcia, ilustracje ze strony/bloga/galerii opisywanego "twórcy". Zdjęcia będę wybierała w porozumieniu z "twórcą". We wpisie umieszczę odnośniki do strony/bloga/galerii "twórcy".

Proponuję Wam takie opcje:
  • treść napisze sam "twórca"; jeśli czuje się na siłach; zastrzegam sobie prawo do zmiany i poprawki jego tekstu
  • treść opracujemy z "twórcą" wspólnie
  • treść napiszę ja w porozumieniu z "twórcą"; ta opcja wymaga bliższej rozmowy z "twórcą" (na żywo, e-mail, gg itd.); muszę bliżej poznać "twórcę", aby spisać jego historię; ta opcja wymaga więcej czasu
Forma historii: opowiadanie, wywiad, inna - do ustalenia. Długość: wyjdzie w trakcie, ale chciałabym ją zmieścić w jednym wpisie.

W jaki sposób będę wyłaniać "twórców"? Albo sama będę składała im propozycję albo to sam "twórca" będzie się do mnie zgłaszał (czytelnicy mogą także polecać inne osoby). Wystarczy, że napisze krótko dlaczego to jego historię mam przedstawić, co go wyróżnia (trzeba mnie przekonać i zainteresować ;)
temat wiadomości: Historie twórców - zgłoszenie e-mail: natalia.szymkowiak@gmail.com
Zastrzegam sobie prawo do odpowiadania tylko na wybrane zgłoszenia. W kartach na górze strony znajdziecie drugi odnośnik do tej informacji.

Zapraszam do zgłaszania się wszelkich twórców, artystów, projektantów, grafików, malarzy, rysowników, rzeźbiarzy, rzemieślników, rękodzielników, zawodowców i amatorów. Pytania w tej sprawie proszę zadawać w komentarzach poniżej. 

środa, 23 lipca 2014

Szukam praktyk studenckich w okolicach Poznania

SZUKAM PRAKTYK STUDENCKICH
 
W zasadzie zakończyłam już ostatnie zajęcia na uczelni, zaczęłam przygotowywać dyplom magisterski i do pełni szczęścia potrzebuję praktyk studenckich. Muszę odbyć 4-tygodniowe praktyki, bezpłatne lub płatne. 
 
W grę wchodzi woj. wielkopolskie, a dokładnie okolice Nowego Tomyśla (gdzie obecnie mieszkam) lub Poznań i okolice (mam dogodny dojazd pociągiem), ewentualnie inne lokalizacje do których dojadę komunikacją publiczną lub autem. 
 
Jakich firm/zakładów/pracodawców szukam? Branża artystyczna, ośrodki kultury i sztuki, muzea, handmade, branża odzieżowa, szwalnie, krawiectwo, sklepy itd. Ogólnie wszystko co co mieści się w pojęciach wydziału artystycznego, wzornictwa, projektowania ubioru. Moją specjalizacją jest proj. ubioru, więc wolałabym coś z tej dziedziny, ale zajmowałam się różnymi rzeczami artystycznymi na studiach (malarstwo, rysunek, biżuteria, makiety, rzeźby, historia sztuki itd.). Chciałabym poszerzyć horyzonty. Praktyki mogą być krótsze lub w częściach, mogę je odbyć u kilku różnych pracodawców. Dla ciekawostki powiem, że poprzednie praktyki odbywałam w miejscowym ośrodku kultury.
 
Jeśli mój wpis czyta jakiś potencjalny pracodawca, chętny, aby mnie przyjąć choć na krótko to zapraszam do kontaktu. Jeśli czytelnicy mogą polecić mi jakieś miejsca lub osoby to będę wdzięczna, lub jeśli znają potencjalnych pracodawców, będę wdzięczna za polecenie mnie. 
 
mój adres e mail  natalia.szymkowiak@gmail.com
(numer telefonu podam jeśli będzie taka potrzeba w wiadomości prywatnej)
 
Mój blog pełni częściowo formę portfolio, przedstawia większość prac jakie stworzyłam w trakcie trwania studiów. Po głowie krąży mi nieśmiała myśl, aby po odbytych praktykach (lub na bieżąco w ich trakcie) opisać ich przebieg i moje wrażenia. Oczywiście jeśli uzyskam stosowną zgodę na to :)

wtorek, 22 lipca 2014

Interpretacja antyubioru - projekty


Pierwszy semestr na drugim roku studiów licencjackich poświęciłam na projektowanie i realizację antyubioru. Kolejny semestr był jakby jego kontynuacją. Tym razem gotowy antyubiór miał stanowić inspirację w projektowaniu stroju z tkanin. Pamiętam, że bardzo długo męczyłam się nad tym zadaniem. W mojej pracowni niektóre semestry są ciężkie i często studenci się podłamują psychicznie. Szczególnie, gdy co tydzień się starają, przynoszą nowe projekty, a w po wielu owocnych konsultacjach nagle słyszą: te projekty są kiepskie, cofnij się do początku. A przecież zbliża się sesja, a projekt jeszcze trzeba wykonać. No cóż :/ Sama to przechodziłam średnio raz w roku.

W dzisiejszym poście przedstawię projekty rysunkowe. Wykonałam jeden z nich (szkic powyżej). Dokładny opis i użyte tkaniny przedstawię we wpisie z realizacją.






Powiązane posty:
Antyubiór - projekty
Antyubiór - realizacja
Interpretacja antyubioru - realizacja  

poniedziałek, 21 lipca 2014

Antyubiór - realizacja

Czy ten temat Wam czegoś nie przypomina? Bardzo podobne zadanie wykonywali uczestnicy polskiej edycji Project Runway w pierwszym odcinku. Treść ich zadania była jednak trochę inna. Przygotowywali suknie wieczorowe z produktów dostępnych w sklepie budowlanym. Ja z kolei wykonałam zaprzeczenie ubioru, starając się aby nie przypominał klasycznego ubrania. Ten temat rozpoczęłam na blogu wiele miesięcy temu i choć chciałam go szybko kontynuować to zawsze miałam coś innego do pokazania. Krótko przypomnę: antyubiór to pierwsze ćwiczenie w programie mojej pracowni projektowania ubioru. Więcej szczegółów znajdziecie w pierwszym poście z projektami Antyubiór - projekty. Wyjaśniłam tam ogólne zasady ćwiczenia. Zapraszam do zapoznania się z dokumentacją fotograficzną.





Jak widać zdjęcia zostały wykonane w warunkach domowych przez fotografa-amatora. Chodziło tylko o dokumentację tego projektu niż zdjęcia do wydruku czy portfolio. Strój został kilka lat temu zutylizowany na uczelni. Wolałam go nie przechowywać. Zajmował dosyć dużo miejsca, kurzył się i swoje ważył. W transportowaniu go na uczelnię pomagała mi koleżanka. Możecie sobie wyobrazić jak ciekawie wyglądałyśmy ;)

W najbliższych dniach pojawi się kilka nowych wpisów, w tym dwa dotyczące jeszcze w pewien sposób antyubioru. Przyśpieszam publikację niektórych rzeczy, gdyż od przyszłego miesiąca wszystkie wpisy będę z wyprzedzeniem planowała w kalendarzu. Oczywiście dopuszczam możliwość zmiany tych planów oraz pojawienie się pilnych i niespodziewanych postów. Dodatkowo zacznę się coraz bardziej angażować w rozwój drugiego bloga. Co dla Was to oznacza? Wiele niespodzianek ;) A dla mnie mnóstwo pracy ;p


Powiązane posty:
Antyubiór - projekty

piątek, 18 lipca 2014

Jak fotografować swoje prace? Przestrzenne prace


Wykonujecie czasem jakieś rzeźby lub makiety? Te prace też warto sfotografować i umieścić w portfolio. Zapraszam także do zapoznania się z wcześniejszym postem o podobnej tematyce Jak fotografować swoje prace? Płaskie prace

Przestrzenne prace np. makiety, rzeźby, reliefy

  • Sprzęt: zupełnie wystarczy aparat cyfrowy, lustrzanka oczywiście również może być. Jeśli posiadamy to możemy wykorzystać statyw.
  • Zdjęcia robimy z oddalenia, tak aby zmieścić w kadrze całą makietę, kompozycję, obiekt.
  • Prace fotografujemy z każdej możliwej strony: z góry, z prawej strony, z lewej strony, z tyłu, ze skosów, nawet jeśli trzeba do góry nogami.
  • Gdy wykonamy już zdjęcia całości, wykonujemy zbliżenia różnych fragmentów pracy, najczęściej tych najciekawszych czy istotniejszych fragmentów.
  • Zdjęcia wykonujemy z lampą i bez; oceniamy w podglądzie, które są lepsze.
  • Wykonajmy więcej zdjęć, niepotrzebne możemy zawsze usunąć.
  • Najlepsze jest oświetlenie naturalne. Fotografujemy na dworze lub w jasnym pomieszczeniu w ciągu dnia. 
  • Zadbajmy o tło fotografowanego obiektu: na ścianie i pod obiektem umieśćmy prześcieradło lub papier w jasnym kolorze, najlepiej białym chyba, że zlewa się z jasnym obiektem - wtedy użyjmy jasnego, szarego tła. Starajmy się, aby w podglądzie poza obiektem i tłem nie było widać zbędnych elementów np. ściany, podłogi.
  • W przypadku zdjęć obiektów przestrzennych wykorzystujemy kilka zdjęć, a nie tylko jedno. Obróbka graficzna tych zdjęć jest potem minimalna (ze względu na czas i ilość zdjęć), więc starajmy się fotografować obiekt świadomie, aby było jak najmniej do poprawiania w programie.  
     
Po zakończeniu fotografowania:
  • Obiekty typu makiety i rzeźby jeśli podobają się nam w mniejszym stopniu zwykle szybko utylizujemy (ze względu na miejsce jakie zajmują), więc postarajmy się o dobre zdjęcia.
  • Umieśćmy je w odpowiednio nazwanym folderze, który zapiszemy na dysku przenośnym na wypadek awarii komputera.

środa, 16 lipca 2014

Książka: Fashion Book. Zaprojektuj własną kolekcję


Wizyty w Empiku traktuję jako świetną okazję do zapoznania się z różnymi książkowymi nowościami. Jeśli jakaś pozycja mnie wcześniej zainteresowała, staram się ją odnaleźć na półkach i przejrzeć zawartość, ocenić na pierwszy rzut oka czy warto w nią zainwestować i czy cena mnie nie przeraża (choć na książkach raczej nie oszczędzam). W przypadku książki, którą zaraz przedstawię było podobnie.


Zaczęło się od konkursu (Konkurs Wydawnictwa IUVI - moje projekty). Wykonałam projekty, zgłosiłam się i czekałam. Czekałam. Czekałam. Nie tylko ja (wiem jeszcze o dwóch uczestniczkach, ale mogło ich być więcej). Ok. Rozumiem, że konkurs może im nie wypalił, ale mogliby chociaż poinformować uczestników, trochę szczerości uwiarygodniłoby ich. W końcu odpisali na maile. Rzekomo przedłużyli konkurs (o ile to nie wiem, szukałam tych informacji bez skutku). Aż przyszedł mail, że dziękują za udział, przepraszają za opóźnienia, niestety nie wygrałam, ale proszą o adres do wysyłki książki i kuponów zniżkowych. Znajoma blogerka Iwakki dostała podobną wiadomość, ale później ode mnie. No i zapomniałam o sprawie, aż kilka dni później przyszła książka, na której szczególnie mi nie zależało.


Fashion Book. Zaprojektuj własną kolekcję, Marie Vendittelli, Sophie Griotto, tłum. Marta Olszewska, Wydawnictwo IUVI, Kraków 2014
128 stron, format nieco większy od A5, cena 29,90 zł


Przyznam się szczerze, że nie pożądałam tej książki. Po przejrzeniu w Empiku wydała mi się po prostu nudna, nie dla mnie i prędzej przeznaczyłabym ją dla dziewcząt w wieku gimnazjalnym. Gdy przyszła pocztą i ją rozpakowałam, dostała ode mnie drugą szansę. Przejrzałam ją i stwierdziłam, że są w niej rzeczy mogące mnie zainteresować, choć ogólnie nadal uważam się za stara na tą pozycję.


Zalety:
  • ilustratorka książki Sophie Griotto rysowała dla Diora, Clarins, ELLE i Galeries Lafayette - ilustracje są rzeczywiście kolorowe i śliczne
  • mnóstwo kolorowych "okienek" z radami, wskazówkami - te teksy są jak najbardziej trafione i ciekawe; proste i prawdziwe
  • książka pełni również funkcję szkicownika, są w niej puste kartki do ćwiczenia rysunku postaci, dodatków, projektowania tkanin
  • sporo informacji o kolorach i ich działaniu; tkaninach, kalendarz mody,
  • kilka stron poświęcono krótkiej charakterystyce projektantów mody np. Pucci, Rykiel, Dior
  • książka tworzy całość, zawiera podstawowe informacje jak projektować; zagadnienia są wprowadzane po kolei : rysunek, kolory, tkaniny, dopasowanie do pór roku, typy ubrań, pokaz mody
  • bardzo często pojawiają się pytania do czytelników, które nakierunkowują na ważne kwestie



Wady:
  • książka jest klejona, może się rozpaść przy rysowaniu czy kopiowaniu modelek
  • przeznaczyłabym ją raczej dla osób w wieku gimnazjalnym i licealnym
  • skupia się tylko na sylwetce kobiecej
  • brakuje informacji dla bardziej zaawansowanych osób, ale myślę, że w książce dla początkujących nie są one niezbędne